Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2014

Drożdżowe pierogi z kapustą i grzybami

Już za kilka godzin upragniony grudzień. Pieczenie pierników, kolorowe światełka, wybieranie prezentów, ozdabianie domu, a na koniec ubieranie choinki. Żeby jeszcze tylko śnieg sypnął :) A skoro święta coraz bliżej, to należy zabrać się za przygotowywanie potraw. Niektóre wymagają czasu na dojrzenie, jak pyszny piernik, a inne można zrobić wcześniej, żeby bezstresowo przejść przez święta. Do takich pyszności należą drożdzowe pierogi z kapustą i grzybami. Wystarczy je wyjąć z zamrażalnika, włożyć do piekarnika i można podawać do barszczu albo samodzielnie.


Przepis (ok. 50 pierogów):

Ciasto:
  • 420 g mąki
  • 1 łyżka cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 25 g drożdży (rozpuszczone w kilku łyżkach ciepłej wody)
  • 4 łyżki oliwy
  • 185 ml ciepłej wody
  • jajko
  • czarnuszka
Farsz:
  • 500 g kiszonej kapusty
  • 500 g grzybów leśnych (podgrzybki, borowiki, etc.; możesz użyć mrożonych)
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku
  • 1 łyżeczki ziaren kminku
  • 1 cebula
  • sól, pieprz

Mąkę wymieszaj z cukrem, solą i oliwą. Następnie dodaj rozpuszczone drożdże i wodę. Wyrabiaj ciasto tak długo, aż będzie jednolite, elastyczne i gładkie. Odstaw na 30 minut w ciepłe miejsce.

Cebulę posiekaj drobno i podsmaż na oleju. Gdy się zarumieni dodaj pokrojone w małą kostkę grzyby. Kapustę pokrój w kilku miejscach (zazwyczaj jest bardzo długa) i dodaj do podsmażonych grzybów. Dorzuć kminek w obu postaciach, pieprz i sól do smaku. Po 10 minutach zdejmij patelnię z ognia i poczekaj aż farsz wystygnie. Możesz go zrobić dzień wcześniej.

Ciasto rozwałkuj na podsypanym mąką blacie na grubość ok. 3 mm. Wycinaj szklanką koła i nadziewaj zimnym farszem. Układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed wstawieniem pierogów do piekarnika posmaruj ich wierzch rozmąconym jajkiem i posyp ziarnami czarnuszki.

Piecz w temperaturze 220 st. C przez 15 minut.



Smacznego!

 




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Babka drożdżowa z daktylami i figami

Kupiłam w niedzielę piękną, wiosennie zieloną formę do babki i koniecznie natychmiast musiałam ją przetestować. A że Wielkanoc coraz bliżej to w klimacie świątecznym poszperałam po książkach w celu znalezienia przepisu na babkę drożdżową. 

Niestety były to same rewelacyjne przepisy, ale wymagały zbyt dużo czasu na przygotowania, żeby upiec babkę w niedzielny wieczór. Ale czego nie można znaleźć w książkach, można znaleźć w Internecie. I tak natrafiłam na Just my delicious na ten przepis na drożdżową babkę. Szybki i prosty. Trochę go zmodyfikowałam - jak to ja ;) I tak oto wyszła drożdżowa babka z daktylami i figami o smaku cytryny i migdałów. Nie jest wielka. Idealna na wiosenny weekend do kawy. Albo na wielkanocny stół, na którym razem z babką będzie królować wiele innych ciast :)

(Ach, wybacz nadmiar zdjęć - nie mogłam się zdecydować ^^)



Przepis (forma 21 cm średnicy):
  • 4 żółtka
  • 1 szklanka cukru
  • kilka kropel olejku migdałowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 50 g masła
  • 50 g świeżych drożdży
  • 6 daktyli
  • 4 figi
  • skórka otarta z połowy cytryny


Żółtka utrzyj z cukrem na puch, dodaj do nich mąkę i olejek migdałowy. Jeśli robisz to w robocie kuchennym to uważaj, aby go nie zamordować, bo ciasto jest bardzo gęste i ciężkie. Najlepiej zrobić to klasycznie w makutrze :)

W czasie, gdy będziesz rozcierać żółtka i cukier, roztop w rondelku masło, następnie dodaj do niego zimne mleko, a na sam koniec drożdże i ewentualnie łyżeczkę cukru. Odstaw mieszaninę na 5-10 minut, aby drożdże miały czas na swoją pracę.

W międzyczasie możesz wysmarować formę masłem i obsypać ją tartą bułką. Oraz pokroić daktyle i figi drobno i razem ze skórką z cytryny obtoczyć w mące.

Gdy na powierzchni mieszaniny z drożdżami pojawią się bąbelki połącz je z masą z robota. Przełóż zawartość naczyń do jednego i delikatnie wymieszaj, ale tak żeby nie zostały żadne grudki. Dodaj bakalie, wymieszaj i przełóż do wcześniej przygotowanej formy.

Odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około godzinę. A następnie piecz w temperaturze 170 st. C przez 40 minut do suchego patyczka.

Gdy babka wystygnie udekoruj cukrem pudrem.



Smacznego!










Wielkanocne Smaki - edycja IV Wielkanocne Smaki - edycja IV Babki i babeczki

Przepis pochodzi z bloga Just my delicious

niedziela, 27 października 2013

Rogaliki z powidłami śliwkowymi i migdałami

Pierwsze podejście do ciasta półfrancuskiego. Ciasto jest odrobinę czasochłonne, ale warte pracy. Rogaliki wychodzą bardzo dobre i kruche, ale nie są to jeszcze ideały godne nadzienia rogali świętomarcińskich. Ale znalazłam potencjalny przepis i jak się sprawdzi pojawią się i u mnie :)

Tymczasem te rogaliki mają jesienne nadzienie (chociaż gdyby migdały zastąpić orzechami włoskimi, byłyby  absolutnie jesienne ;) ) z powideł śliwkowych, takich prawdziwych - bez cukru, tylko z tym, który zawierały owoce - i migdałów, przyjemnie chrupiących przy każdym kęsie.




Przepis (na ok. 20 rogalików):

Ciasto:

  • 300 g mąki
  • 150 ml ciepłego mleka
  • 1 jajko
  • 1/4 kostki masła (60 g) + 1/2 kostki (125 g) do przekładania ciasta (ten kawałek włóż do zamrażalnika)
  • 40 g cukru
  • 12 g świeżych drożdży
  • esencja waniliowa
  • sól


Nadzienie:

  • 200 g powideł śliwkowych
  • 50 g migdałów


  • 1 jajko
  • cukier puder + woda = lukier :)
  • posiekane migdały do posypania


Drożdże wymieszaj z ciepłym mlekiem i cukrem. Odstaw na chwilę w ciepłe miejsce, a w tym czasie rozpuść masło. Połącz ze sobą zaczyn, jajko, mąkę, esencję, masło i sól. Dokładnie wymieszaj. Jeśli ciasto jest zbyt rzadki dosyp mąkę. Wyrabiaj chwilę, przełóż do miski oprószonej mąką i odstaw w ciepłe miejsce na 30 minut. Po tym czasie ponownie zagnieć i podziel ciasto na pół. Zawiń szczelnie w filę spożywczą i wstaw do lodówki na 1 godzinę.

W tym czasie przygotuj nadzienie. Zawartość słoika powideł połącz z drobno posiekanymi migdałami. I gotowe :)

Wyjmij z lodówki jedną paczkę ciasta, drugą zostaw, aby się nie nagrzało. Na podsypanym mąką blacie rozwałkuj ciasto na ok. 5 mm. Na całą powierzchnię ciasta utrzyj kawałek zamrożonego masła, złóż brzegi do środka i ponownie rozwałkuj. Jeśli masło zacznie się topić i oblepiać blat i wałek, włóż je do zamrażalnika i zajmij się drugim kawałkiem ciasta. Rozwałkowuj i składaj ciasto kilkakrotnie.

Rozwałkuj ciasto na duży i cienki prostokąt. Pokrój go w trójkąty. Na każdy z kawałków ułóż nadzienie wzdłuż długiego boku i krótkiej podstawy. Zawijaj w rogaliki i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmaruj je rozkłóconym jajkiem i wstaw do piekarnika nagrzanego na 180 st. C i piecz przez ok. 15 minut aż będą rumiane. Rogaliki rosną, więc nie układaj wszystkich na jedną blachę. Przygotuj sobie minimum dwie, w zależności od wielkości rogalików jakie Ci się "zrolują" :)

Jeszcze ciepłe smaruj lukrem i posypuj migdałami.


Smacznego!















wtorek, 10 września 2013

Fougasse

... czyli prowansalski chlebek w kształcie liścia. Powinien mieć owalny (a właściwie lancetowaty :) ) kształt i nacięcia przypominające żyłki. Chociaż szukając informacji na jego temat, wygląda wypieku różnił się. Był i przypominający włoską foccacię i gruzińskie chachapuri. Niemniej jednak będę trzymała się secesyjnego kształtu liścia i kiedyś w końcu uda mi się osiągnąć tak piękną formę ja Maggie u której znalazłam przepis.

Pierwszy wypiek był nadziany mnóstwem rozmarynu, tymianku i czarnymi oliwkami. Drugie podejście wykonałam z chorizo. Szkoda, że nie prawdziwym, pełnym papryki i rewelacyjnym w smaku roztapiającym się tłuszczem hiszpańskim, ale było również pyszne :)

I tak, mój wypiek ani trochę nie przypomina liścia, ale mam nadzieję, że Twój taki będzie ;)







Przepis:

  • 500 g mąki (jeśli masz jedynie pół kilo to poszukaj trochę więcej po szafkach czy sąsiadach, bo na późniejszym etapie przygotowań ciasto trzeba odrobinę podsypać ;) )
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 300 ml ciepłej wody
  • 2 kopiaste łyżeczki soli
  • 100 g chorizo
  • po 2 gałązki tymianku i rozmarynu
  • 3 łyżki mleka
  • woda 


Do miski wsyp mąkę, sól i posiekane drobno zioła. Drożdże rozpuść w wodzie, dodaj cukier. Miksturę wlej do suchych składników w misce. Wyrabiaj 10 minut, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Naprawdę trzeba robić to 10 minut, to później czuć, że nie poświęciło się ciastu wystarczającej uwagi :)

Chorizo posiekaj w kostkę i połowę porcji "wgnieć" w ciasto, tak aby kawałki były rozłożone w nim w miarę sprawiedliwie równo.

Przenieś ciasto na blat podsypany mąką i rozwałkuj na w miarę na owalny kształt. Możesz pomóc sobie rękoma w tworzeniu liścia.

W tym momencie możesz przenieść ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (folia aluminiowa za bardzo przykleja się do spodu). Wierzch ciasta natnij tak, aby nacięcia przypominały żyłki liścia. Lekko rozchyl nacięcia. Pozostałe chorizo poupychaj w wierzch chlebka.

Przykryj ściereczką i zostaw w ciepłym miejscu na około 1 godzinę.

Ciasto należy piec w piekarniku spryskanym wodą, jako że nie miałam żadnego rozpylacza to zanim rozgrzałam piekarnik na jego na najniższy poziom włożyłam blachę piekarnikową wypełnioną niemal po brzegi wodą. Wybierz opcję, która bardziej Ci odpowiada, a następnie rozgrzej piekarnik do 200 st. C. Przed wstawieniem do środka posmaruj chleb mlekiem. Nabierze pięknego koloru. Piecz przez 30-35 minut.



Smacznego!






niedziela, 21 lipca 2013

Drożdżowe topione z wiśniami

Straszyli, że ich w tym roku nie będzie. Bo szpaki, bo zima długa, bo sucho, bo za mokro. A jednak są :)

Wiśnie. Kwaśne, czerwone perły. Z wszechstronnym zastosowaniem. I na słodko, i na kwaśno, i na wytrawnie. Kwintesencja lata.

Tym razem na słodko. Na topionym cieście drożdżowym. Nietypowym. Bez zbijania co kilka godzin, więc szybszym w przygotowaniu. I na dodatek na ciepło przypomina swoją chrupkością ciasto kruche. Idealne do wielu zastosowań, tak jak towarzyszące mu wiśnie.

Przepis znalazłam w notatniku mojej mamy, która dostała go od swojej psiapsióły. Więc sprawdzony przez wielu i wielokrotnie :)

Proporcje są na blachę z piekarnika. Na letnie spotkania uzasadnione porcja. Albo dla łasuchów na cały tydzień podjadania pyszności.





Przepis (blacha piekarnikowa):

  • 1/2 kg mąki pszennej 
  • 250 g margaryny
  • 4 jajka
  • szczypta soli

Zaczyn:

  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 70 g drożdży
Owoc:
  • 1 kg wiśni
  • 3-4 łyżki mąki
Kruszonka
  • masło
  • cukier
  • mąka


Mleko podgrzej, aby było ciepłe, ale nie gorące. Rozpuść w nim cukier i drożdże. Odstaw do wyrośnięcia.

Pozostałe składniki zagnieć na gładką masę. Połącz je z zaczynem. Jeśli nie będzie chciało się w ogóle odklejać od dłoni dosyp mąki i zagnieć dalej, aż będzie można zrobić z niego kulkę. 

Następnie przełóż je do worka foliowego. Dokładnie, ciasno zawiąż i włóż do miski, garnka albo zlewu wypełnionego wodą. Ciasto opadnie na dno. Gdy wypłynie to znak, że jest gotowe do dalszej obróbki.

Blachę wyłóż papierem do pieczenia wysmarowanym tłuszczem. Przełóż na nie ciasto, rozciągając. Wiśnie obtocz w mące i rozłóż równomiernie jedną warstwą na całej powierzchni ciasta.

Na wierzchu rozsyp kruszonkę z utartej mąki, masła i cukru. Trudno mi podać dokładne proporcje. To zależy od temperatury masła i tego jak lubisz kruszonkę na cieście :)

Piec przez 30 minut w temperaturze 150 st. C, a kiedy ciasto wyrośnie - a wyrośnie :) - podnieś temperaturę do 180 st. C i piecz przez około 15-20 minut, aż wierzch się zarumieni. Sprawdź patyczkiem, czy dźgając nim ciasto wychodzi suchy, jeśli tak to ciasto jest gotowe.



Smacznego!








niedziela, 7 lipca 2013

Sambousek

... czyli pierożki libańskie.

Przepyszne. Cudowne. Boskie. Musisz spróbować. I na ciepło, prosto z piekarnika, kiedy jeszcze parzą w język. I na zimno, gdy ciasto jest chrupiące, a kombinacja przypraw silnie wyczuwalna.

Ciasto nie jest skomplikowane w przygotowaniu. I nie trzeba go pół godziny wyrabiać! Jedyny minus to taki, że bardzo szybko znikają i konsumenci domagają się zrobienia kolejnej porcji :)

Przepis na sambouseki znalazłam na blogu Panny Malwinny - Filozofia Smaku .



Przepis (ok. 45 pierożków):

Farsz:

  • 400 g mięsa z indyka
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cukinia
  • 1 bakłażan
  • 1/2 zielonej papryki
  • 1/2 czerwonej papryki (albo jeden kolor w całości :) )
  • 1 pomidor
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 8 posiekanych daktyli
  • 1 łyżeczka marokańskiej mieszanki przypraw (albo i dwie :) )


Nastaw piekarnik na 200 st. C. Cukinię i bakłażana pokrój w podłużne plasterki. Paprykę pozbaw gniazda nasiennego i pokrój w ćwiartki. Ułóż warzywa na blasze i skrop je oliwą oraz posyp solą. Piecz ok. 15 minut. Możesz również podsmażyć warzywa pokrojone w kostkę na patelni.

W tym czasie posiekaj drobno mięso (możesz dodać zmielone) oraz cebulę. Tą drugą wrzuć na rozgrzany olej na patelnię i smaż aż się zeszkli. Następnie dodaj zmiażdżony ząbek czosnku i indyka. Gdy mięso będzie usmażone dorzuć pokrojonego w kostkę pomidora i koncentrat.

Warzywa z piekarnika pokrój w kostkę i połącz z resztą składników na patelni. Odparuj powstały płyn. Dodaj daktyle i mieszankę przypraw. W razie potrzeby dodaj soli i pieprzu.

Odstaw farsz do przestygnięcia.





Ciasto:

  • 3 i 1/4 szklanki mąki (420 g)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 25 g drożdży (rozpuszczone w 4 łyżkach ciepłej wody)
  • 4 łyżki oliwy
  • 3/4 szklanki ciepłej wody (185 ml)
  • roztrzepane jajko do posmarowania
  • sezam albo czarnuszka do posypania po wierzchu


Mąkę wymieszaj z cukrem, solą i oliwą. Dodaj rozpuszczone drożdże i wodę. Wyrabiaj aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Jeśli będzie zbyt suche dolej trochę wody. Wyrobione ciasto odstaw w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia.

Rozwałkuj ciasto na ok. 3 mm, wykrawaj szklanką, nakładaj farsz i zlepiaj. Pierogi układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo natłuszczoną folią aluminiową. Gotowe pierogi odstaw na chwilę do wyrośnięcia. Posmaruj roztrzepanym jajkiem i posyp nasionami po wierzchu.

Piecz w temperaturze 220 st. C przez 13-15 minut, aż będą złociste.


Smacznego!







piątek, 5 lipca 2013

Jagodzianki

Wraz ze słoikami jagód przyszły na nie kolejne pomysły - tym razem jagodzianki. Dawno przeze mnie nie jedzone. Ok, przyznaję się - kupiłam tydzień temu w piekarni. Ale z jagodziankami one niewiele miały wspólnego, nawet smak pseudokonfitury nie był jagodowy.

Przeszukałam wszystkie stare książki kucharskie z nadzieją na sprawdzony przez pokolenia kucharek przepis, ale żadnego nie znalazłam. Dopiero w książce Piotra Galińskiego znalazłam mazurski przepis na jagodowe bułki. I tak jak zaleca autor - należy je jeść jeszcze ciepłe. Wtedy zdecydowanie są najpyszniejsze :) Moje wypieki były niewielkie. Takie na dwa, trzy gryzy. Ale najważniejsze i tak było wewnątrz, a tego w proporcji do całości było dużo :) Możesz wykrawać większe kawałki ciasta i sklejać je w słusznej, drożdżówkowej wielkości, jeśli takie wolisz :) A zatem do lasu (albo w wyprawę na stragan) po jagody i do pracy :)




Przepis (ok. 35 sztuk):

Ciasto:

  • 50 g świeżych drożdży
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 125 g roztopionego masła
  • 3 żółtka
  • 4 szklanki mąki
  • sól


Nadzienie:

  • 2 szklanki jagód
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

  • olej do posmarowania blachy
  • białka do posmarowania ciasta


Najpierw rozczyn - rozetrzyj drożdże z łyżką cukru i ciepłym (ale nie gorącym!) mlekiem, a wierzch mikstury posyp mąką. Odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Gdy na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza dodaj resztę cukru, mąki, żółtka, masło i szczyptę soli. Zagniataj dokładnie przez 20 - 30 minut. Wiem, że to brzmi przerażająco długo, ale pomyśl o przyjemności wcinania przepysznych jagodzianek :) Po wyrabianiu sobie mięśni i ciasta, przykryj je - ciasto - lnianą ściereczką i pozwól, aby urosło.

W tym czasie przygotuj nadzienie. Wymieszaj jagody z cukrem i mąką ziemniaczaną.

Rozwałkuj ciasto i wykrawaj koła lub kwadraty. Nakładaj nadzienie i dokładnie zlepiaj, formując kule. Przełóż na blachę i pozwól jagodziankom jeszcze chwilę rosnąć.

W tym czasie ustaw piekarnik na 170 st. C. Gdy piekarnik się nagrzeje, posmaruj jagodzianki rozkłóconym białkiem i piecz przez 20 minut.

Polecam ciepłe. Można też posypać je cukrem pudrem.


Smacznego!




Przepis pochodzi z książki Piotra Galińskiego Taniec z garami.


niedziela, 9 czerwca 2013

Chleb z masłem ziołowym

Przepis powinien pojawić się niedługo po dniu dziecka, ponieważ z Panem M. w ramach naszego dziecinnego święta upiekliśmy pyszny chleb, który niemal w jeden wieczór zniknął :) Co prawda poślizg tygodniowy się zrobił, ale chleb godny polecenia i wypróbowania, ponieważ - to najważniejsza jego zaleta - jest dziecinnie prosty w przygotowaniu :) Przepis jakiś czas temu znalazłam w magazynie "Palce lizać", a jego autorką jest Bistro mama, a oryginał do znalezienia tutaj.


Przepis (tortownica 21 cm):

Ciasto na chleb
  • 40 g świeżych drożdży
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 600 g mąki
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 4 łyżki oliwy


Pokruszone drożdże dodaj do mleka, wody, cukru i łyżki mąki. Odstaw na 10-15 minut do wyrośnięcia. 

W tym czasie przygotuj sobie tortownicę. Użyliśmy takiej o średnicy 21 cm, w oryginale jest 22 cm. Na obu wychodzi :) Dno wyłóż papierem do pieczenia, w boki wysmaruj masłem.

Po upływie czasu dodaj do rozczynu resztę mąki, jajko, oliwę i sól. Wyrób dokładnie, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Następnie podziel je na w miarę równe 3 kawałki. Każdy z nich rozwałkuj na prostokąt (albo figurę do niego zbliżoną) i przekrój go na 4 pasy o równej szerokości. Bez linijki też chleb wyjdzie - nie stresuj się, kiedy pasy będą nierówne, czy lekko krzywe. Z prostego mnożenia wyjdzie Ci 12 pasów ciasta.

Każdy z nich posmaruj masłem ziołowym.

Mężczyzna wykorzystywany w kuchni :)
Masło ziołowe

  • 200 g miękkiego masła
  • 1 pęczek koperku
  • 1 pęczek pietruszki
  • garść listków bazylii
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki soli
 Zioła drobno posiekaj. Czosnek przeciśnij przez praskę, a następnie wszystkie składniki wymieszaj ze sobą. Masło ziołowe możesz przygotować wcześniej, ale nie wkładaj go do lodówki, bo smarowanie nim po miękkim cieście jest niezwykle trudne :)

Posmarowane masłem pasy ciasta składaj w harmonijkę - tak żeby na zewnątrz było ciasto, a nie masło.



Harmonijki układaj w tortownicy ciasno. Wypełnioną blachę odstaw na 10-15 minut do wyrośnięcia. Zanim włożysz ją do piekarnika, to wyłóż blachę piekarnikową folią aluminiową, ponieważ masło lubi wyciekać :)

Piecz przez 40 minut w 190 st. C. Gdy ciasto zarumieni się z góry ustaw grzanie piekarnika od dołu, żeby środek był dopieczony, a wierzch niespalony.


Smacznego!











poniedziałek, 11 lutego 2013

Grissini

Ciasto drożdżowe jest jednym z moich ulubionych - uwielbiam zapach pączkujących drożdży, a później rosnącego ciasta. I zawsze przypomina mi zabawną historię z podstawówki, gdy koleżanka zgłosiła się do zadania doświadczalnego. Polegało ono na wyhodowaniu w słoiku drożdży. Koleżanka zamiast użyć małego kawałka wrzuciła do naczynia całą kostkę. Pani od biologii była w ciężki szoku po obejrzeniu przyniesionego zjawiska :)

Samo grissini pochodzi z Turynu i jego okolic. Cienkie, długie, chrupiące paluchy podawane są we Włoszech jako przekąska. Mogą leżeć w zamkniętym pojemniku nawet tydzień. Pod warunkiem, że są dobrze wypieczone i jeszcze nie zniknęły ;)



Przepis na ciasto chlebowe:

  • 30 g świeżych drożdży (albo 14 g drożdży suszonych - 2 opakowania)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 350 ml ciepłej wody (1 i 1/2 szklanki)
  • 500 g mąki (3 i 1/2 szklanki)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy


Wymieszaj dobrze drożdże i cukier w misce. dodaj połowę ciepłej wody i mieszaj aż drożdże się rozpuszczą. odstaw na 5-10 minut, aż na powierzchni płynu pojawią się bąbelki.

Wsyp mąkę i sól do dużej miski. Dodaj drożdże oraz oliwę. Mieszaj aż cała mąka zostanie wchłonięta. Dodaj trochę wody, jeśli będzie ciasto będzie za suche.

Przenieś ciasto na oprószony mąką blat i uformuj w kulę. Delikatnie palcami naciskaj, aż powstanie dysk. Zawiń do siebie przeciwległy koniec ciasta, i znowu naciskaj je lekko aż na powierzchni pojawią się bańki powietrza, a ciasto zrobi się elastyczne i zacznie się kurczyć, kiedy je rozciągasz ręką.

Przenieś ciasto do dużej, wysmarowanej tłuszczem miski i przykryj ściereczką. Odstaw do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Co pół godziny zbijaj je.



  • 4 łyżeczki rozmarynu
  • sól morska gruboziarnista
  • oliwa

Gotowe ciasto podziel na 4 części. Do każdej dodaj po łyżeczce rozmarynu i dużej szczypcie gruboziarnistej soli morskiej. Dobrze wyrabiaj, aż całe ciasto będzie równomiernie "obsiane" ziołami i solą. Odrywaj małe kawałki i roluj na blacie w cienkie wałeczki - ciasto jeszcze urośnie w piekarniku. Układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed włożeniem do piekarnika posmaruj oliwą. A jeśli nie chcesz żeby grissini były tak blade, to posmaruj rozkłóconym jajkiem.

Piecz w temperaturze 180 st. C przez ok. 7-9 minut. Dla pewności można po upieczeniu wszystkich grissini włożyć je do piekarnika nagrzanego do 150 st. C na dodatkowe 15-20 minut.


Smacznego!






Przepis na ciasto pochodzi z książki Przekąski M. Neri.