Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino w kuchni. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Spaghetti bolognese

Są takie dania, które uwielbiam i przypominają mi dzieciństwo. Jednym z nich jest spaghetti bolognese. Kiedyś proste w przygotowaniu, tylko podsmażone mięso z cebulą i czosnkiem, doprawione najczęściej ziołami prowansalskimi.

Tym razem postanowiłam znaleźć przepis włoski na to znane na całym świecie danie. I znalazłam w The Telegraph, który opublikował artykuł na temat poszukiwania utraconego smaku bolognese. Trochę zaskoczona byłam jak młode jest to danie - powstało dopiero w 1982 roku w Izbie Handlowej w Bolonii. Prawdziwe włoskie bolognese składa się z pancetty, wołowiny, pomidorów, czerwonego wina i odrobiny marchwi i selera naciowego.

Nie miałam skąd wziąć prawdziwej pancetty, zatem zdecydowałam się na zastąpienie jej boczkiem. Wierzę, że daleko nie odbiegł smak od właściwego. Cały sos ma bardzo głęboki smak, głównie przez długie, powolne gotowanie. 



Przepis (dla 4 osób):

  • 2 łyżki oliwy
  • 100 g boczku wędzonego (jeśli masz, użyj pancetty)
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 marchewka
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 500 g mielonego mięsa wołowego
  • 250 ml czerwonego wina
  • 2 puszki pomidorów (420 g)
  • 1 liść laurowy
  • 3 gałązki tymianku
  • sól
  • pieprz
  • spaghetti
  • twardy żółty ser (ja dałam twardy hiszpański krowi ser, dobry będzie litewski Dziugas, albo polski Bursztyn)

Weź duży garnek. Boczek pokrój w kostkę i podsmaż na oliwie, aż będzie rumiany. Następnie dodaj pokrojoną w kostkę cebulę i rozgnieciony czosnek i smaż aż cebula będzie szklista. Dodaj mięso i podsmażaj aż przestanie być surowo czerwone. Marchewkę i seler pokrój również w drobną kostkę i wrzuć do garnka. Zalej zawartość naczynia wina i gotuj tak długo aż pozostanie 1/3 płynu. Następnie dodaj pomidory i jeśli nie są idealnie pomidorowe, możesz dodać 1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego. Dopraw solą, pieprzem, wrzuć tymianek i liść laurowy. Przykryj pokrywką, zmniejsz do minimum ogień pod garnkiem i gotuj przez ok. 1,5 godziny. Mieszaj od czasu do czasu.

Podawaj wymieszane ze spaghetti i utartym serem.

Smacznego!


Przepis stąd.

środa, 2 października 2013

Bawarska zupa dyniowa

Mam swój przepis na zupę dyniową, który zaszczepił w rodzinie miłość do tego okrągłego, pomarańczowego warzywa. Od niego rozpoczęły się kolejne eksperymenty na dyni. Ale ile razy można przygotowywać ten sam przepis? 

Jako, że przypadkowo dynia, zepsuta i wyrzucona w marcu w dół kompostowy, rozrosła się do monstrualnych rozmiarów i mackami wyszła z dwumetrowego doła, a na każdym z jej ramion pojawiły się małe dyńki to ten stan można nazwać klęską urodzaju. I argumentem do prób nowych przepisów.

W starym numerze "Kuchni" znalazłam przepis na bawarską zupę dyniową. Sprawdziłam dostępność składników i długo się nie zastanawiając podałam ją na obiad. Zmniejszyłam litraż płynów w stosunku do oryginału (niestety wina nie, ale poniżej w przepisie już tak), bo lubię, gdy zupa dyniowa jest gęsta. W przepisie z gazety Kościuszko posypuje po wierzchu jeszcze zupę wytopionymi kawałkami specku (zmiennie chudego boczku).

A sławny przepis pojawi się później - przecież jesień i sezon dyniowy jeszcze się nie skończył :)




Przepis (dla 6 osób):


  • 1 cała dynia (ok. 1,5-2 kg)
  • 1 litr bulionu
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • 2 plastry selera korzeniowego
  • 150 ml białego niezbyt wytrawnego wina (ja dałam Rieslinga, bo akurat miałam otwartą butelkę)
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka imbiru suszonego
  • olej
  • natka pietruszki do posypania
  • chleb na grzanki (+ masło i 2 ząbki czosnku)
  • śmietana albo gęsty jogurt
  • sól, pieprz

Dynię obierz ze skórki, wydłub pestki i pokrój w kostkę. Marchew, pietruszkę, seler i cebulę również pokrój w kostkę. Czosnek posiekaj drobno. W szerokim garnku podgrzej olej i dodaj wpierw cebulę i czosnek, a następnie warzywa korzeniowe oraz przyprawy. Po ok. 3-4 minutach dodaj dynię i podsmażaj krótko. Następnie całość zalej bulionem oraz winem i pozostaw na małym ogniu przez 30 minut.

Natomiast w międzyczasie przygotuj grzanki. Pokrojone czerstwe kromki chleba natrzyj czosnkiem, pokrój w małą kostkę i podsmażaj na maśle aż się zezłocą (ja robiłam odwrotnie, jak było w oryginalnym przepisie, ale chleb się kruszył i nie pozwalał na drobne pokrojenie, dlatego takie duże kawałki pływały na powierzchni zupy).

Gdy warzywa zmiękną w bulionie i winie, całość dopraw solą i pieprzem, a następnie zmiksuj i rozlej do talerzy. Po wierzchu posyp grzankami, posiekaną pietruszką i kleksem śmietany bądź gęstego jogurtu.


Smacznego!




Przepis pochodzi z felietonu Jana Kościuszki z miesięcznika "Kuchnia" z 2009 r.








piątek, 23 sierpnia 2013

Cukiniowa lasagne z mięsem na ostro

Jakiś czas temu Maggie zaprezentowała lasagne na bazie cukinii i obiecałam sobie, że jak tylko nie będę zjadać jej w postaci placków to przygotuję podobne danie. I w końcu stało się. Odchudzona lasagna dla miłośniczki past wszelakich - raj dla boczków i szafy :)

W stworzeniu tego dania pomogła mi cukinia-gigant z ogródka Pana M., która od kilku dni czekała na swoją kolej w przetworzeniu na coś pysznego. Oraz przepyszne, wielkie Bawole Serca. Między ich warstwami przebija się pikantna warstwa mięsa, a całość dopełnia ser typu parmezan.

Jako, że do Włoch daleko, a w Polsce jest on niesamowicie drogi to z przyjemnością, również dla kubków smakowych testuję sery produkowane w bliższej okolicy. Cudowny jest polski Szafir, ale tym razem użyłam litewskiego Dziugasa.





Przepis (na 4 osoby):

  • duża cukinia (albo 2 średnie)
  • 5 dużych pomidorów
  • 500 g mielonego mięsa od szynki
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka utłuczonej kolendry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka papryki cayenne
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/4 łyżeczki kardamonu
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 2 gałązki tymianku
  • kieliszek czerwonego wytrawnego wina
  • 1 łyżeczka cukru
  • 100 g sera typu parmezan
  • oliwa
  • sól
Cebulę pokrój w kostkę i podsmaż na oliwie. Dodaj do niej kolendrę, wszystkie trzy papryki, imbir, kardamon i sól. Gdy cebula się zeszkli dodaj mięso oraz czosnek. 2 pomidory pokrój w kostkę i dodaj do mięsa. Mieszaj smażąc aż mięso będzie oblepione przyprawami, a następnie dodaj wino i posiekane listki tymianku i rozmarynu. Zmniejsz ogień do minimalnego i zostaw na ok. 15-20 minut aż wino i soki wyparują. Mięso wychodzi bardzo ostre przez cayenne, ale nie przejmuj się, dzięki temu całość dania nie jest mdła.

W drugim naczyniu przygotuj sos pomidorowy. Pozostałe pomidory - sztuk 3 - pokrój w kostkę. Możesz obrać wcześniej ze skórki, ale nie jest to konieczne. Podsmaż je na oliwie wraz z odrobiną soli i cukrem. Dodaj rozgnieciony ząbek czosnku i redukuj, aż zniknie pomidorowy płyn. 

Cukinię pokrój wzdłuż na cienkie pasy. Mi wyszło ich 8 i powstały 4 warstwy cukiniowego "makaronu". Użyłam połowę pokazanej poniżej cukinii, ale możesz użyć kilku mniejszych. Aby wygodnie nakładać lasagne na talerz, przekrój pasma na pół i odwrotnie jak w przypadku oryginalnego przepisu, nie układaj warstw cukinii na zmianę, tylko jeden na drugim.

Dno żaroodpornego naczynia posmaruj odrobiną oliwy. Wyłóż na nie 2 cukiniowe pasy (czyli 4 kawałki), następnie sos pomidorowy oraz mięso. I tak kolejne warstwy aż zabraknie składników.

Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na ok. 30 minut z termoobiegiem. Bez niego na 15 minut więcej. Pod koniec pieczenia posyp wierzchnią warstwę startym serem i zapiecz.



Smacznego!





niedziela, 21 października 2012

Boef bourguignon


W ramach koprodukcji z Panem M.  powstała wołowina po burgundzku, która ów Pan M. znalazł w dodatku kulinarnym Gazety Wyborczej "Place lizać". Proporcje zmniejszyliśmy dla 4 porcji, ale i tak wyszło jak dla pułku wojska :) Do przygotowania dania potrzebne będzie naczynie, które będzie można później wstawić do piekarnika - my robiliśmy w garnku emaliowanym i nic mu się nie stało :).
Przepis może wydawać się trudny i skomplikowany - nic bardziej mylnego. Cały trik polega na wcześniejszym przygotowaniu potrzebnych składników, które tylko trzeba w odpowiedniej kolejności, sukcesywnie wrzucać do garnka.

  • 600 g wołowiny na gulasz
  • 150 g wędzonego boczku
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 średnie marchewki
  • 1 por (spory był)
  • 2 cebule (zamiennie na 1 cebulę i 8 szalotek)
  • 2 łyżki mąki
  • 50 g masła
  • szklanka wina czerwonego wytrawnego (zgodnie z zasadą - jeśli mi nie smakuje to nie używam w kuchni)
  • 500 ml bulionu wołowego
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • bouqet garni (po gałązce - dwóch - tymianku, bazyli, łodyga selera naciowego)
  • 8 pieczarek
  • olej rzepakowy
  • sól, pieprz

Wołowinę pokrój w gulaszową kostkę, boczek w mniejszą kostkę. 
Warzywa obierz - marchewkę pokroić w kostkę, pora w plasterki, czosnek przeciśnij przez praskę, a 1 cebulę w drobną kostkę. 

W garnku roztop połowę masła i odrobinę oleju. Dodaj boczek i smażyć do czasu, aż zbrązowieje, a następnie wyjmij go i odsącz z tłuszczu. Na pozostałym tłuszczu usmaż wołowinę na brązowy kolor, po czym wyjmij i odstaw na bok. Ewentualny pozostały sok spod mięsa przelej do oddzielnego naczynia i dodaj go w późniejszym etapie razem z bulionem wołowym.

W naczyniu rozgrzej 2 łyżki oleju, dodaj marchew, por, czosnek i cebulę. Smaż tak długo aż cebula zmięknie. Posyp mąką, dopraw solą i pieprzem i smaż około 2 minut. Następnie wlej wino i bulion, dodaj przecier pomidorowy i bouqet garni. Zagotuj, po czym dodaj podsmażoną wołowinę i boczek, ponownie zagotuj, przykryj garnek i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 150 st. C i piecz przez 2 godziny.

Pokrój pieczarki w ćwiartki, cebulę w dużą kostkę (w przypadku szalotek przekrój je na pół wzdłuż). Usmaż je na maśle na złocisty kolor. Gdy miną dwie godziny od wstawienia potrawy do piekarnika dodaj pieczarki z cebulą, ponownie przykryj i wstaw do piekarnika na 30 minut.

Smacznego!
Pan M. przy pracy :)